Czy już wszystko zostało powiedziane o Fatimie? „Błędy Rosji” wciąż wymagają maryjnego poświęcenia.

W światowych mediach coraz częściej dochodzą do głosu wypowiedzi zwolenników marginalizacji  fatimskiego orędzia. Próbuje się przekonać ludzi, że Fatima należy już do przeszłości, że jej zapowiedzi, proroctwa - a także ostrzeżenia, upomnienia i wezwania - były skierowane do minionych pokoleń; na progu nowego milenium Kościół powinien kierować się innymi, „aktualnymi” drogowskazami. Odnosi się czasem wrażenie, że jakaś siła dokłada wszelkich starań , by nie dopuścić do zrealizowani wszystkich próśb Matki Bożej, by doprowadzić jakby do cofania się ze szlaku tuż przed dotarciem do celu. Stąd mami się nas kolorowymi lampkami sensacji, atrakcyjnymi hasłami reklam...

Nietrudno o argumenty za przemilczaniem Fatimy. Rok 1984 przyniósł wypełnienie najważniejszej prośby Matki Bożej: kolejnego poświecenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Rok 1991 przeszedł do historii jako kres imperium Rosji Radzieckiej. Rok 2000 zapisał się ujawnieniem trzeciej tajemnicy fatimskiej. Co jeszcze pozostało, co nie byłoby tylko elementem przeszłości?

Tymczasem Ojciec Święty pozostaje głuchy na donośne głosy krytyki. Zwieńczeniem Wielkiego Jubileuszu uczynił uroczystość zawierzenia Kościoła i świata Niepokalanemu Sercu Matki Bożej - tak jak tego żądała Maryja w Fatimie. Przed nim pozostaje jeszcze jedno wielkie zadanie: ustanowienie nabożeństwa pierwszych sobót, które zapewni światu Bożą opiekę i przyniesie owoce nawrócenia.

Aktualność tematu

Dnia 27 kwietnia br. Siostra Łucja powiedziała, że wizja fatimska mówi przede wszystkim o walce ateistycznego komunizmu z Kościołem i że opisuje ona ogromne cierpienia świadków wiary w XX wieku. Wydaje się celowym przytoczenie w tym miejscu zdania z listu Siostry Łucji, który skierowała w dniu 12 maja 1982 r. do Ojca Świętego: „Trzecia część tajemnicy odnosi się do słów naszej kochanej Pani: jeżeli Rosja się nie nawróci, będzie swoje błędy rozszerzać na cały świat i wywoływać wojny i prześladowania Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpiał, różne narody zostaną zniszczone”. Tymczasem Rosja się jeszcze nie nawróciła, a jej błędy wcale nie przeszły do lamusa historii, by być poznawane jedynie z podręczników historii XX wieku. Wszystko wskazuje na to, że owe „błędy” świat przeniesie w kolejne milenium swoich dziejów. Sformułowanie przez Siostrę Łucję zdanie warunkowe („Jeżeli Rosja się nie nawróci...”) wciąż obciąża naszą teraźniejszość i rzutuje w przyszłość.

Słowa z  Fatimy

Przypomnijmy, co powiedziała Matka Boża w Fatimie 13 lipca 1917 r. powiedziała: „Aby zapobiec wojnie.... zażądam poświęcenia Rosji mojemu Niepokalanemu Sercu i zadość czyniącej Komunii w pierwsze soboty miesiąca. Jeżeli wysłuchają moich próśb, Rosja się nawróci i zapanuje pokój. Jeżeli nie, rozsieje swe błędy po całym świecie, doprowadzając do wojen i prześladowań Kościoła”. 13 czerwca 1929 r., w tzw. ostatnim objawieniu, Maryja powiedziała: „Rosja rozsieje swe błędy po całym świecie, doprowadzając do wojen i prześladowań Kościoła. Ojciec Święty będzie musiał dużo przecierpieć”. W maju 1936 r. Siostra Łucja odnotowała: „Rozmawiałam z Panem Jezusem na temat poświęcenia Rosji. Pytałam Go dlaczego nie nawróci Rosji bez Ojca Świętego i Jego aktu poświęcenia”. Odpowiedział On: „Ponieważ chce, aby cały mój Kościół uznał w tym poświęceniu tryumf Niepokalanego Serca Maryi, tak by kult Jej Niepokalanego Serca mógł się później rozszerzyć obok nabożeństwa do mego Serca...”

Zwróćmy uwagę, że Maryja mówi o „błędach Rosji” jakby jednym tchem”, łącząc je z ukazaną dzieciom wizją piekła. Jest to bardzo wymowne. Wskazuje nam niezwykłą zależność trwania Rosji w oddalaniu od Boga i potępienia, które staje się udziałem wielu, bardzo wielu ludzi. Jakby były to naczynia połączone i rozszerzanie się „błędów Rosji” szerzej otwierało przed ludzkością bramy piekła. I jakby opróżnienie jednego naczynia pociągało za sobą opróżnienie drugiego...

Miejsce Rosji w orędziu

Czy możemy po ludzku zrozumieć ową „szatańską zależność”? Wiemy, że Rosja to kolebka ateistycznego systemu , który mocą prawa chciał wykreślić Boga z serc ludzi i zniszczyć sumienie człowieka. Ten system opracował metody walki z Kościołem. Manifest programowy walki z Kościołem na Kubie zawierał następujące zdania:

„Jeżeli ma istnieć demokracja... to najpierw trzeba ograniczyć wpływ Kościoła katolickiego i jego działalność.

Kiedy walka polityczna i siły produkcyjne  osiągnął pewien poziom, znajdziemy się na pozycji, z której będziemy w stanie zniszczyć Kościół.

Na pierwszej linii naszego działania musi być nauczanie, przekonywanie i uświadamianie katolików, aby włączyli się w życie polityczne i społeczne.

Krok po kroku będziemy wtedy zastępowali elementy religijne ideologią marksistowską.

Następnym krokiem będzie zniszczenie ogniwa łączącego Kościół z Watykanem. Kiedy oderwiemy Kościół od Watykanu, będziemy mogli sami ustalać i wybierać osoby mające otrzymać święcenia kapłańskie.

Jeżeli praktyki religijne pozostawimy własnej indywidualnej odpowiedzialności, to owe praktyki zostaną stopniowo zapomniane i zaniechane.

Nowa generacja zdominuje starszą, a religia stanie się epizodem z przeszłości.” Ekspansję ateistycznego systemu powstrzymał dopiero Ojciec Święty Jana Paweł II. Uczynił to wypełniając prośby Matki Bożej Fatimskiej.

Jan Paweł II i Rosja

Wszystko zaczęło się 13 maja 1981 roku, kiedy na Placu św. Piotra padły strzały wymierzone w Jana Pawła II. Wówczas powracający do zdrowia Papież, zrozumiał, że „jedynym sposobem ocalenia świata od wojny, ocalenia od ateizmu, jest nawrócenie Rosji zgodnie z orędziem z Fatimy”. Papież świadomie przekroczył cienką granicę między wiarą i polityką i postanowił spełnić religijne, ale zarazem „polityczne” życzenie Matki Bożej, która domagała się w Fatimie poświecenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu. Pamiętamy, że ostatecznie akt zawierzenia został wypowiedziany w Rzymie w 1984 roku i że zapoczątkował on w świecie „nieoczekiwane przemiany”. Spełniły się zapowiedzi z Fatimy - upadł system komunistyczny. Autorem klęski Rosji jest obecny Papież. Zaświadczył o tym sam Gorbaczow... Zaś w fatimskim sanktuarium znalazł się nie tylko pocisk wystrzelony ku Ojcu Świętemu, ale i fragment Muru Berlińskiego...

„Błędy Rosji” dziś.  „Błędy Rosji” w nas

Mówiąc o „błędach Rosji” w sposób naturalny kierujemy wzrok na wschód - w stronę byłego imperium sowieckiego. Tymczasem powinniśmy spojrzeć również na zachód i przypomnieć sobie słowa Ojca Świętego wypowiedziane w Fatimie, że zagrożenia nie ustąpiły, że przybierają nowe, jeszcze groźniejsze formy. Wydaje się, że pozostają one nadal tymi samymi „błędami”. Dlaczego?

Błędy Rosji rozpoczęły się na Zachodzie - to tam narodziła się idea komunizmu. Rosja stała się jedynie pierwszym miejscem opanowanym przez ten system i w konsekwencji potężnym narzędziem jego ekspansji. Do tego stopnia potężnym, że zaczęto utożsamiać system z krajem, który mu służył. Błędem było podporządkowanie się przez Rosję szatanowi, błędem było zanegowanie przez nią nieśmiertelnej wartości, jaka jest dusza ludzka, błędem było demoralizowanie społeczeństwa. Czy te „błędy Rosji” nie rozszerzyły się na cały świat? Tak. One są widoczne w Stanach Zjednoczonych i w innych krajach świata, również w Polsce. Przejawem ducha „błędu” jest - jak mówi Papież - „życie tak, jakby Bóg nie istniał”. Tak dziś żyją społeczeństwa, a swym Credo czynią nie wiarę w Boga miłości, lecz w bożka pieniądza i sukcesu.

Boża propozycja

Z nieba widać najlepiej. Bóg wie, że wciągnięcie  jednej cienkiej nitki z tkanej przez różnorodne wydarzenia historii świata może zburzyć całość misternie tkanego całunu, którym szatan pragnie okryć ludzkość. Tą do dziś nie wyciągniętą nitką jest nie nawrócona Rosja. Kiedy się nawróci, tkany przez szatana całun stanie się początkiem szaty tkanej na gody Baranka. Kiedy się nawróci, „błędy Rosji” ukażą światu całą kłamliwą brzydotę... Stąd propozycja, która Bóg skierował do nas w objawieniu Matki Bożej Fatimskiej: trzeba poświecić Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi, trzeba umieścić w Rosji zaczyn łaski, jaki wiąże się z tym poświeceniem. Tak, tylko łaska z nieba może wypchnąć świat z kolein, jakimi podąża.

***

Za dużo poezji w tych pisanych z Zakopanego rozważaniach? Ale tylko przez alegorię można próbować nazwać Nienazwanego i opisać drogi Jego Opatrzności. Tylko obrazy i symbole są w stanie przybliżyć nam tajemnicę Wysłannicy z Nieba - Matki Boga, której Jezus z wysokości krzyża zawierzył każdego z nas. I tylko wówczas kiedy Niepokalane Serce Maryi będzie mogło przemówić bezpośrednio do naszego serca, zrozumiemy postawę Ojca Świętego i jego pragnienie, by na progu nowego tysiąclecia raz jeszcze zawierzyć Kościół, świat i Rosję Sercu Matki i powstrzymać trwającą dalej, cichą ekspansję „błędów Rosji”, które nie pozwalają cieszyć się nam pokojem i doświadczać opieki nieba.

W podziękowaniu za fatimskie akcenty Roku Jubileuszowego: beatyfikację dzieci fatimskich - ujawnienie trzeciej części fatimskiej tajemnicy - zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi Kościoła i świata.

Ks. Mirosław Drozdek SAC