(II) Światło Fatimy.

Problemy ekonomiczne i wiara Rodziny Łucji.

 

Problemy ekonomiczne

Masa ludzi, którzy ciągle pukali do naszych drzwi, chcąc widzieć mnie i rozmawiać ze mną, rosła z każdym dniem. Było to dla mojej biednej Matki prawdziwą męczarnią. Ojciec z moim bratem i siostrami, Glorią i Karoliną, wychodzili wcześnie rano do pracy w polu. Ja szłam z owcami, a Matka zostawała w domu. Ludzie nie odstępowali póki mnie nie zobaczyli i nie porozmawiali ze mną. Matka nie miała nikogo, kto by mnie zawołał i mógłby zastąpić przy pasieniu owiec. Gdybym przyprowadziła owce do zagrody, skąd było brać paszę dla tylu zwierząt na cały dzień? Był to trudny problem i Matko nie wiedziało jak go rozwiązać. Wreszcie postanowiła pomówić o tym z Ojcem, któremu wydawało się, że gdybyśmy sprzedali owce, a ja zaczęłabym chodzić do szkoły, to ludzie, którzy przychodziliby żeby mnie zobaczyć, musieliby mnie szukać w szkole. Moi rodzice postanowili więc sprzedać stado, wiedząc że będzie nam brakowało wszystkiego tego co mieliśmy z owiec. Ale nie znaleźli innego rozwiązania.

 

Z powodu braku plonów z Cova do Iria - który już odczuwaliśmy - i braku produktów pochodzących od owiec, musieliśmy się ograniczyć do „chleba naszego powszedniego’’. Nie mieliśmy już zsiadłego mleko, które jedliśmy z czerstwym chlebem no śniadanie i wieczerzę, i z którego robiono ser. Brakowało też koziego mleko, które wymienialiśmy za owcze; piliśmy je no drugie śniadanie, podwieczorek i przed snem. Nie było przychówku, który co roku potrajał liczebność stada, bo prawie wszystkie owce miały bliźnięta. I tak, na wiosnę, zamiast 30 owiec które zwykle mieliśmy, stado rozrastało się do 80 lub 90 sztuk. Ojciec zabijał jagnięta, żeby wykarmić rodzinę. Te które zostawały i nie były potrzebne, aby zastąpić stare i zmęczone owce. Sprzedawał i te dochody także pomagały w utrzymaniu rodziny.

Zostaliśmy bez wełny, którą co roku dawały owce i z której robiono zimową, ciepłą odzież. Matko, która zajmowało się prowadzeniem domu, naturalnie odczuwała to wszystko - wraz z utratą plonów z Cova do Iria - jako niedostatek środków potrzebnych do utrzymania domu. Bardzo się tym wszystkim martwiła.

Żyliśmy z plonów z innych pół, które należały do moich rodziców. Ale były one mniejsze i mnie żyzne. Ciężką pracą zdobywaliśmy to, co niezbędne do życia.

  

Wierzyć znaczy dzielić się z bliźnimi

Gdy tak podupadliśmy. Matka mawiała zrezygnowana:

- Jeśli tak dolej pójdzie, nie wiem dokąd zajdziemy! Ale pokładajmy ufność w Bogu, który zawsze nam pomoże i w opiece Matki Bożej, która jest moją patronką od chrztu.

Mimo tego Matko nie przestała pomagać biednym. Mawiało: „Mamy niewiele, ale i to musi wystarczyć, żeby pomóc tym, którzy moją mniej od nas”.

 

Postępowała tak, jak nam mówi Bóg w Piśmie Świętym: „Będziesz jadł chleb zroszony potem z twego czoło. I wspomożesz biednego w jego potrzebach”.

 

Skromne i ubogie życie

Dr Jose Galamba de Oliveira, który prowadził badania na temat Fatimy, kiedy wszystko wyglądało jeszcze tak jak w czasach objawień i żyli ludzie z tamtych czasów, napisał w swojej książce „Hiacynta” (wyd. 8, s. 154):

„Rodzina widzących nie zarobiło oni jednego reala. Nie byli zamożni. Rodzice Hiacynty pozostali niezamożni. Rodzina Łucji zubożała.

D. Jose Alves Correia da Silva, Biskup Leirii, w liście duszpasterskim z 1930 roku dotyczącym kultu Matki Bożej Fatimskiej stwierdził. Odnosząc się do rodzin widzących: «Nie dostrzega się w nich jakiejkolwiek interesowności czy chciwości. Nie przyjmują datków ani prezentów, które im ofiarowują. Kiedy zdecydowaliśmy się wezwać do nas dyrekcję budowy i ruchu religijnego, przynieśli nam honorowo wszystkie te pieniądze i cenne przedmioty, które lud, powodowany żarliwością wiary, pozostawił w miejscu objawień. Ich rodzice byli niezamożni i dziś nadal żyją skromnie; żyli z pracy swoich rąk i nadal żyją ze swojej pracy. Po upływie 13 lat nic się nie zmieniło w ich życiu» (List Pasterski z 1930)”.

 

Wspomnienia Siostry Łucji z Fatimy, cz. II, Fatima Portugalia 2003, s. 144-145.

 

 

POWRÓT

Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! .